Zaskoczona i zdenerwowana Julia zabrała głos w tej sprawie w rozmowie z Faktem:
Było mi niezwykle przykro. W Wiośnie pracowali i pracują wspaniali, wartościowi ludzie, prawdziwi altruiści, moi przyjaciele. Niestety dowiedziałam się, że jedna z tych osób została z Wiosny zwolniona za pomoc przy innej akcji charytatywnej. To nie mieści mi się w głowie. Konkurowanie na pomaganie jest chore. To sprzeczne z ideą pomagania – to dobro potrzebujących powinno być najważniejsze. Mam nadzieję, że zaistniała sytuacja doprowadzi do oczyszczenia i już nikt nie będzie w Wiośnie krzywdzony. Liczę na to, że organizacja wyjdzie z tej trudnej sytuacji i z odpowiedzialną i dobrą osobą na czele będzie czynić jeszcze więcej dobra - wyjawiła oburzona gwiazda
Kamińska wyjawiła też, że jest przerażona stanowiskiem ludzi. Z jednej strony wcale jej ono nie dziwi, z drugiej strony martwi się, że nikt nie chce już angażować się w Szlachetną paczkę:
Idea Paczki jest piękna i potrzebna – nie wyobrażam sobie, żeby ktoś mógł to kwestionować. Podobnie jak wzajemny szacunek, w pracy i poza nią. To też nie może być kwestionowane. Jestem zszokowana postawą prezesa organizacji, jest mi ogromnie przykro. Z równie wielką przykrością czytam komentarze, w których ludzie otwarcie piszą, że nie zaangażują się już w Szlachetną Paczkę. Przecież główny komunikat materiału, który ukazał się w sieci jest taki: problem jest z zarządzającym, a nie z projektami. Ciężko wyobrazić sobie świąteczny czas bez Szlachetnej Paczki, bez ludzi o wielkich sercach – wolontariuszy i darczyńców, którzy pomagają najbardziej potrzebującym - dodała
Myślicie, że jej apel wystarczy?