To była bardzo dobra decyzja z różnych względów. Jestem zadowolona, ponieważ ten biznes rozkręcił się dużo szybciej niż się spodziewałam, bardzo dużo się nauczyłam jeśli chodzi o relację międzyludzkie. Czasami bywa ciężko, ale satysfakcja jest ogromna.
Trzeba przyznać, że Julia smykałkę to interesów miała od zawsze, sprytnie wykorzystując ją nawet w swoich stylizacjach. Julia nie ma problemu z tym, aby na uroczystych eventach pokazywać się w rzeczach z sieciówki i - jak sama mówi - wcale nie ma w swojej szafie zbyt wielu drogich rzeczy.
Szczerze mówiąc nie mam u siebie w szafie wielu drogich dodatków. Lubię rzeczy z sieciówek i często je zakładam, czy to prywatnie, czy to na oficjalne wyjścia.
Julia lubi rzeczy z sieciówek, a my lubimy Julię za jej wrodzoną skromność i naturalność.