Mimo wielu sukcesów zawsze skromna, przyjazna i nieepatująca swoim życiem prywatnym, jednak trafiła na pierwsze strony bulwarówek. Stało się za sprawą rozwodu z Januszem Andermanem, ojcem jej dwóch synów – 19-letniego Wiktora i dwa lata młodszego Karola. Małżeństwa rozpadło się 11 lat temu. Podobno pisarz nie był w stanie sprostać wyzwaniom prozy rodzinnego życia. Media długo miały pożywkę z powodu trudnej sądowej walki o majątek, jaką urządził pisarz.
Od rozwodu samotnie opiekowała się synami, dzieląc obowiązki rodzinne i domowe z wymaganiami kariery i zawodu. Sądząc po zdjęciach obu synów, poradziła sobie z tym śpiewająco. Kiedy w połowie czerwca zamieściła zdjęcie z urodzin młodszego z synów - Karola, uwadze internautów nie uszło podobieństwo mamy i syna. Zwłaszcza włosy wydają się identyczne.
Ostatniej niedzieli z kolei Joanna Trzepiecińska spełniła obywatelski obowiązek, udając się do Komisji Wyborczej. Ale nie sama. Tym razem towarzyszył jej starszy syn, Wiktor. I tu pierwsze, co się rzuca, nomen omen, w oczy – to też podobieństwo, ale właśnie oczu Joanny i Wiktora.
To zdaje się pierwsze głosowanie Wiktora w życiu, więc wsparcie mamy na pewno się przydało.