Joanna Racewicz zarzuca TVP kłamstwo i ostro rozprawia się z władzami stacji: "Jestem przekonana, że chodziło o…" [WIDEO]
Joanna Racewicz z dnia na dzień została odsunięta od prowadzenia programu Pytanie na śniadanie. Gospodynię porannego show zwolniono w trybie natychmiastowym – przynajmniej na taki bieg zdarzeń wskazuje treść oświadczenia TVP. Sama dziennikarka w rozmowie z naszą reporterką zaznaczyła, że to jednak ona pożegnała się z pracodawcą. Kto zatem mówi prawdę?
Jestem pogodzona z tą sytuacją, bo to jest moja decyzja. To, co przedostało się do przestrzeni publicznej i co żyje swoim życiem w narracji na zewnątrz, że zostałam wyrzucona, nie jest do końca prawdą. Zaczęło się od zawieszenia, a krok ten ostateczny, ten który polega na zabraniu swojej torebki i wyjściu, to już jest moją decyzją. Podjęłam ją sama, może trochę uprzedzając kroki z tamtej strony, ale z podniesioną głową, z pozycji wyprostowanej. Absolutnie nie czuję się winna, jestem przekonana, że chodziło o pretekst, a nie o faktyczny zarzut.
Okazuje się, że Joanna już dwa lata temu zastanawiała się nad odejściem z pracy, w której z każdym dniem czuła się coraz mniej komfortowo:
I tak i nie, bo to jest w jakimś sensie mój dom, choć przestał nim być jakieś dwa lata temu tak do końca – skwitowała gwiazda.
Wiemy już, że miejsce Joanny Racewicz w Pytaniu na śniadanie zajęła Aleksandra Rosiak.
Cała rozmowa z byłą gwiazdą TVP poniżej:
A tak całą sprawę skomentował Maciej Orłoś:
https://jastrzabpost.pl/newsy/joanna-racewicz-odeszla-z-tvp-wydala-oficjalne-oswiadczenie_648641.html#galeria0