Tym razem wysoki nieznajomy dotrzymywał jej towarzystwa podczas imprezy zorganizowanej na cześć 150 urodzin magazynu Harper's Bazaar - nie dało się już ukryć, że para jest ze sobą blisko. Nie obyło się bez czułych, choć dyskretnych gestów i długich spojrzeń, a także szeptania sobie na uszko.
Po tylu nieszczęściach i sile, jaką wykazała Racewicz by zapewnić synowi stabilizację i ciepło, miłość należy jej się jak mało komu. Serdecznie gratulujemy!