Joanna Opozda apeluje do Rzecznika Praw Dziecka. Chodzi o jej trzyletniego synka. "Łamanie praw"
Joanna Opozda wyraziła niezadowolenie z decyzji sądu dotyczącej kontaktów jej syna z babcią, Małgorzatą Ostrowską-Królikowską. Aktorka zaapelowała do Rzecznika Praw Dziecka o interwencję.
Joanna Opozda publicznie skrytykowała decyzję sądu, która nakłada na nią obowiązek umożliwienia spotkań jej syna Vincenta z babcią, Małgorzatą Ostrowską-Królikowską. Aktorka uważa, że takie postanowienia mogą naruszać prawa dziecka i zapowiedziała walkę o ich zmianę. Opozda podkreśliła, że czuje się osaczona i pozbawiona wsparcia.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Madzia Wójcik o programie "The 50", Mariannie Schreiber i kosztownej operacji nosa. "Miałam takie- co ona odwala?"
Joanna Opozda oburzona decyzją sądu. Apeluje do Rzecznika Praw Dziecka
Aktorka zwróciła uwagę na potencjalne negatywne skutki emocjonalne dla jej syna, wynikające z obecnej formy realizacji kontaktów z babcią. Według niej spotkania miałyby odbywać się w miejscu wskazanym przez babcię, co może być traumatyczne dla dziecka, które nie zna tego otoczenia.
Po prostu tam pojechać i wyrzucić Vincenta jak worek kartofli i powiedzieć: "Synu, będziesz teraz z babcią. Nie znasz tej pani, ale zostawiam cię na 2 godziny. Potem po ciebie wrócę". I mam go zostawić kuratorowi, który doprowadzi go do babci. Wyobrażacie sobie taką sytuację? Żeby takie piekło i taką traumę zafundować trzylatkowi, który w ogóle nie będzie wiedział, co się dzieje? - mówiła w mediach społecznościowych.
Opozda twierdzi, że tego samego zdania jest psycholog dziecięcy, z którym się konsultowała.
Joanna Opozda martwi się o trzyletniego synka
Zdaniem Joanny Opozdy psycholog zgadza się z jej opinią, że taka forma spotkań trzylatka z babcią jest dla niego bardzo niekorzystna.
Byłam u psychologa, który powiedział, że to jest karygodne. Że to jest łamanie praw dziecka, że jest to fundowanie traum na całe życie dziecku. Panie w przedszkolu również napisały mi, jak wyglądał proces adaptacyjny. Jak bardzo Vincent zżyty jest ze mną i moją mamą i jak długo zajęło, żeby poczuł, że ta przestrzeń jest bezpieczna. I to jest normalne - poinformowała.
Joanna Opozda odniosła się również do swojego byłego partnera, Antoniego Królikowskiego, zarzucając mu brak inicjatywy w budowaniu relacji z synem. Aktorka zaprzeczyła, jakoby próbowała ograniczyć ojcu kontakt z dzieckiem, podkreślając, że Królikowski nie podejmował działań, aby widywać Vincenta. Opozda wyraziła rozczarowanie jego postawą i zapowiedziała dalszą walkę o prawa swojego dziecka.
Jest to ogromna niesprawiedliwość wobec mojego syna i wobec mnie. Dlatego chciałam o tym powiedzieć na głos. Może ktoś miał taką sytuację, chociaż jest to sytuacja absurdalna - podsumowała.