Aktorka na początku tego roku została mamą po raz trzeci. Pod koniec stycznia na świecie pojawiła się maleńka Ewa. W związku z powiększeniem się rodziny postanowiła zrobić sobie chwilową przerwę w pracy. Mimo że zdecydowała się na ograniczenie obowiązków i poświęcenie się macierzyństwu, to nadal planowała grywać w spektaklach. Aktorka końcówkę ciąży spędziła w domu, licząc na to, że po porodzie szybko wróci na deski teatru. Pandemia jednak pokrzyżowała wszystkie jej założenia. Po przymusowej przerwie w pracy gwiazda w końcu mogła się pochwalić zdjęciami z nowej produkcji.
Joanna Moro we łzach: co się stało?
Joanna Moro mimo pandemii i panującej kwarantanny, oraz przymusowej przerwy w pracy ostatnie kilka miesięcy spędziła bardzo intensywnie. Aktorka miała pełne ręce roboty przy opiece nad trójką swoich dzieci. Dzisiaj gwiazda przez chwilę zaniepokoiła swoich fanów, dodając w social mediach zapłakane zdjęcie.
Okazuje się, że nie ma ona żadnych powodów do zmartwień. Wręcz przeciwnie, okazuje się bowiem, że są to zdjęcia z nowej produkcji, w której gwiazda zagra razem z Marcinem Rogacewiczem. Nowy etap w swojej karierze zawodowej skomentowała cytatem z piosenki zespołu Raz, Dwa, Trzy:
Na razie nie wiadomo, czy będzie to nowy serial czy film. Aktorka na swoim Instastory opowiada o nowym projekcie, ale podkreśla, że jest to tajemnicą i na tę chwilę nie może zdradzić żadnych szczegółów.
Musimy zatem uzbroić się w cierpliwość.