Patryk natychmiast podbił serce Joanny Krupy, która wstawiała się za nim i dbała by chłopak nie był poszkodowany. Pod jej czujnym okiem Grudowicz nabrał ogłady i obycia, a sympatia, którą wzbudzał wśród widzów, zagwarantowała mu zwycięstwo w finale:
Niestety, potem wszystkie plany wzięły w łeb. Trudno powiedzieć kto zawinił, ale kariera Patryka stanęła w martwym punkcie, choć jego niesamowita uroda i charyzma mogłyby zawojować cały świat. Joanna wini za to... współpracowników chłopaka.
W Dzień Dobry TVN modelka wyznała, że winę za jego porażkę ponoszą współpracownicy, którzy zamiast pomagać Patrykowi w budowaniu nazwiska i marki, ciągną go jedynie w dół. Problemy z językiem angielskim i brak odpowiedniego przewodnika w wielkim świecie mody sprawiają, że Grudowicz marnuje swoje najlepsze lata na ściankach w Polsce. A przecież mógłby chodzić po światowych wybiegach tak jak Mateusz Maga.
Myślicie, że powinien zmienić ekipę i poprosić Krupę o pomoc? Na pewno by mu nie odmówiła!