Stylistka była najoryginalniej ubraną gwiazdą tego spotkania. I prawdopodobnie najdrożej, co nie dziwi, jeśli spojrzeć na metki poszczególnych elementów jej stylizacji.
Joanna miała na sobie sukienkę maxi z nadrukiem jaguarów. To projekt Stelli McCartney, który w internecie można już kupić za ok. 3500 zł (przecenioną z ok. 7 tys. zł). Uzupełnieniem stroju były czarno-beżowe szpilki Valentino za ok. 3300 zł oraz mała różowa torebka Chanel (cena: ok. 13 tys. zł). Sztuczne białe futerko jest zaprojektowane przez Joannę - pokazywała się w nim już kilka lat temu.
Jak wam się podoba strój Joanny Horodyńskiej? Wart 20 tys. złotych?