Dzień przed pierwszą chemią pojechała z partnerem do Świętej Lipki aby się pomodlić, bowiem tylko w modlitwie była wówczas nadzieja. Badania pokazały, że jest to najtrudniejszy do leczenia podtyp raka – bez receptorów hormonalnych, tzw. potrójnie ujemny i potwornie złośliwy w 95%. Wiedziała zatem, że przeciwnik z którym się zmierzyła jest silny, ale ona na szczęście była silniejsza.
Dziennikarka pochwaliła się ostatnio swoim nowym tatuażem, który zrobiła w kontekście przebytej choroby:
Pod postem Górska wkleiła całą serie fot, na których zaprezentowała misterny proces wykonywania tatuażu: On silny, ja silniejsza!. Pod zdjęciami natychmiast pojawiły się ciepłe komentarze od fanów dziennikarki:
- Brawo Joasiu. Tak musimy myśleć! Trzeba iść na przód spełniać się, Choć nieraz jest lęk,ale my kobiety silne jesteśmy
- U mnie było tak samo..i również on był silny ale ja jestem silniejsza!!! No i tatuaż też jest w planach
- Jejku jak ja uwielbiam Panią
- Nawet z tak małego skrawka Pani życia jak Instagram, zdjęcia, krótkie opisy bije tyle życia, energii i otuchy dla innych, ze możemy chyba tylko dziękować ! Za cudowny przykład!!! I cieszyć się - ze te słowa - to najprawdziwsza prawda. Jest Pani silniejsza
- Kolejny Tatoo Bedzie Pokonałam Go
- Podziwiam i im więcej o Pani czytam i oglądam tym bardziej chciałabym Panią poznać.
- Pani Asiu, życzę Pani tej siły i pogody ducha już na zawsze-ty silniejsza!
- Az dreszcze przeszły przez moje ciało
- Piękny tatuaż sama nad jakimś myślę
- Śledziłam Pani losy i trzymałam kciuki. Pani kończyła ja byłam w połowie walki
- Jest pani boska i wspaniały człowiek
Trzymamy kciuki za dzielną Joanne Górską.