Cały show-biznes kibicował Górskiej. Gdy pochwaliła się czystymi wynikami i oznajmiła, że wygrała z rakiem, radość była niesamowita. Dziennikarka nie ukrywała swojej choroby, od początku mówiła o niej otwarcie, bez skrępowania pokazywała swoje zdjęcia z łysą głową - włosy przegrały walkę z chemioterapią, ale ona nigdy nie traciła pogody ducha.
Na jesiennej ramówce Polsatu prezentowała się zjawiskowo. Zadebiutowała na ściance w krótkiej, zadziornej fryzurce i dwuczęściowym czarnym garniturze, wyszywanym w misterne czerwone wzory. Do swojej kreacji dobrała czarne szpilki bez palców, poręczną torebkę i delikatną biżuterię, która stanowiła wisienkę na torcie w całym wieczornym looku Górskiej.
Nie sposób było oderwać od niej wzroku. Wyglądała promiennie, kobieco i przede wszystkim zdrowo, co bez wątpienia ucieszy nie tylko jej kolegów z pracy, ale również fanów, którzy przez całą chorobę dzielnie trzymali za nią kciuki.