Wróciła do grania w filmach i do bywania na salonach, przy okazji zachwycając swoją przepiękną sylwetką. Fani bardzo niepokoili się jej stanem po ogłoszeniu separacji, ale teraz nie ma już chyba powodu do zmartwień. Aniston wygląda lepiej niż kiedykolwiek i udowodniła to na sesji zdjęciowej dla magazynu Elle, w której wzięła udział kilka tygodni temu. Gdyby tylko nie ta niefortunna wpadka...
Na jednym ze zdjęć z sesji, którą wykonano na potrzeby okładki magazynu oraz rozkładówki, Aniston pozuje w zwykłym białym podkoszulku na ramiączkach i chwali się pięknie opaloną skórą. Zdjęcie ma niezwykłą estetykę i świetnie udowadnia, że minimalizm może być efektowny. I wszystko byłoby dobrze gdyby ktoś zorientował się, że na zdjęciu Aniston pozująca bez stanika, błysnęła sutkami przez koszulkę.
Myślicie, że to był zamierzony zabieg czy zwykła wpadka?