Jednak już niedługo wszystko może się zmienić. We wtorek, PETA ogłosiła, że urodzona w Wielkiej Brytanii aktorka i piosenkarka - Jane Birkin poprosiła, aby zmienić nazwę i nie używać jej nazwiska w kontekście Hermes'a. Swoją prośbę umotywowała tym, że podczas obróbki skór wykorzystywanych do produkcji torebek dochodzi do nieludzkich praktyk, w których cierpią krokodyle. Najnowsze badania PETA potwierdziły, że w fabryce aligatora w Winnie - która wysyła skóry do garbarni Hermès-owned stosuje metody uboju, podczas których cierpią zwierzęta, gdyż przez długi czas są "wciąż świadome i zdolny do odczuwania bólu." Aby wyprodukować jedną torbę trzeba pozbawić życia aż dwa krokodyle.
DLA CIEBIETYLKO U NAS: Bart Pniewski zrobił sobie czarne zęby. "Taki grillz może kosztować 1 mln zł"
Firma szybko odpowiedziała i obiecała, że sprawdzi wszystko u źródła i dowie się jak naprawdę wygląda praca w tej fabryce.
Co myślicie o tej sytuacji? Hermes Birkin bez...Birkin to koniec pewnej epoki.
Zobaczcie w naszej galerii, które gwiazdy kochają Birkin Bag?