Kolejnego dnia cała rodzina zebrała się na mszy dziękczynnej w katedrze św. Pawła. Tam właśnie zawitali Sussexowie, którzy pierwszy raz od ponad dwóch lat pojawili się razem u boku pozostałych członków rodziny królewskiej. Wszystkie aparaty były skierowane tylko na nich.
O przyjeździe Meghan i Harry'ego tabloidy rozpisywały się już od miesięcy. Liczono w związku z tym na spory skandal. Jednak nie wydarzyło się nic spektakularnego, co mogłoby oficjalnie pokazać, że rodzina jest skonfliktowana z Sussexami. Specjaliści jednak przyjrzeli się nagraniom z ich udziałem i dopatrzyli się czegoś bardzo przykrego.
Co William powiedział o Meghan i Harrym do Kate?
Od dawna już wiadomo, że relacje pomiędzy Harry i Williamem pozostawiały wiele do życzenia. Bracia nie mogli się dogadać, o czym młodszy z synów Karola wspomniał w wywiadzie, którego udzielił u Oprah Winfrey. Zapewniał też, że chciałby uzdrowić tę relację. Podobno tuż po tym jak pojawił się w Londynie, ojciec miał zaprosić go na kolację do Clarence House, a tam miał spotkać się w cztery oczy z bratem i wyjaśnić nieporozumienia. New Idea podaje, że w środę wieczorem doszli do porozumienia.
Wygląda jednak na to, że nie na długo wystarczyła reprymenda ojca, aby bracia darzyli się szacunkiem. Jak podaje magazyn Mirror z ust Williama padły bardzo przykre słowa pod adresem Meghan i Harry'ego. Specjaliści od ruchu warg mieli wyczytać z ruchu ust, co następca tronu powiedział do żony, tuż po wyjściu z kościoła.
Przypomnijmy, że Cambridgowie nie pojawili się nawet na pierwszych urodzinach córeczki Harry'ego i Meghan. W dniu święta Lilibet mieli zaplanowaną wizytę w Walii.