Wisienką na torcie ich związku okazał się być pierwszy wspólny syn. Chociaż wychowywali już dwóch chłopców z poprzedniego związku Gosi, to mały Henio przypieczętował ich relację i jest wielkim spełnieniem marzeń całej rodziny.
Radosław Majdan o tym, jak zaskakuje go Małgosia
Małgosia i Radek są razem od 2013 roku, a po trzech latach znajomości wzięli ślub. Wydawać by się mogło, że wiedzą o sobie już wszystko i ciężko im się nawzajem zaskoczyć. Prezenterka nieustannie dba o to, by cały czas serwować swojemu mężowi ciekawe niespodzianki. W rozmowie z reporterką Jastrząb Post Radosław wyznał, czym go zaskakuje żona:
Zaskakuję mnie czasami w prozaicznych sytuacjach. Przynosząc mi kawę do łóżka czy proponując jakieś wyjście, dając coś, co wiążę się np. z wakacjami. Więc generalnie to jest tak, jak w małżeństwie. Czasami najbardziej miłe zaskoczenia są z życia codziennego. Ktoś zaskoczy swoją obecnością, bo nie spodziewałeś się, że będzie. I tyle. Na razie zaskakujemy się wzajemnie.
Co było dla Radka najpiękniejszym prezentem od żony?
To bez wątpienia mój syn. A z rzeczy materialnych, to może urodziny niespodziankę, które mi wyprawiła. Zrobiła mi takie urodziny dwa razy. Zupełnie nic nie wiedziałem. Raz było to na zasadzie, że zjechało się wielu moich przyjaciół, w klubie. Naprawdę byłem zmęczony, po jakimś evencie więc wszedłem tam tylko po Małgosię, bo ona kończyła event i nagle strzał, balony, konfetti. Byłem w szoku. I teraz na ostatnie urodziny, kiedy wracam do domu i również w naszym mieszkaniu było pełno moich znajomych, gości, którzy nawet w dniu składania mi życzeń, mówili, że gdzieś tam są za granicą, żebym się nie domyślił. Więc to były fantastyczne prezenty i zaskoczenie ze strony Małgosi.