Potwierdza to, w rozmowie z nami Joanna Moro.
Wakacje raczej były pracowite, bo jak to bywa u artystów - nasz najbardziej pracowity okres to lato. Wstajemy wcześnie rano i idziemy późno spać - mówi.
Zapytaliśmy ją również jak sobie radziła w falą upałów, która w tym roku nawiedziła Polskę.
Ja wole zdecydowanie upały niż jak jest zimo, bo nie lubię się ubierać na planie. Ja sobie świetnie radzę z upałami, bo przynajmniej mieliśmy trochę lata w tym roku. nie ma co narzekać i nigdzie nie trzeba wyjeżdżać - dodaje.
Zdradziła również gdzie w tym roku spędziła urlop. Wybrała rodzinne strony. Jak wspomina ten wypad?
Posłuchajcie!