Aktor jest wdzięczny matce za to, co dla niego zrobiła. To ona dopingowała go i woziła na lekcje śpiewu. Zaszczepiła miłość do teatru i opery. Mimo tego, że w ich domu nie przelewało się, bardzo poświęcała się dla syna i czasem przez pół miasta z kilkoma przesiadkami zawoziła go na dodatkowe zajęcia. Teraz on czuje się zobowiązany i opiekuje się mamą najlepiej, jak potrafi. Nie jest w tym sam, pomagają mu oczywiście dzieci.
Jak się okazuje, już wczesne lata dzieciństwa nie były łatwe dla pana Jacka. Jego ojciec miał problemy z alkoholem i to właśnie przez to do dziś gwiazdor jest abstynentem.
To skarb mieć takiego syna!