Coś zaczęło się psuć tuż po ślubie pary - Krupa unikał kontaktów z córką, trzymał na dystans rodzinę i odzywał się jedynie wtedy, gdy potrzebował pieniędzy. Niestety, nawet sprzedaż podwarszawskiego domu nie wystarczyła na pokrycie zobowiązań i długów. Zmęczona problemami Adamczyk straciła cierpliwość i złożyła pozew do Sądu Okręgowego Warszawa-Praga - jak donosi Super Express, pracownik sądu poinformował, że sprawa jest w toku, a pierwsza rozprawa odbędzie się już wkrótce.
Wygląda na to, że wakacje upłyną Dariuszowi pod znakiem sali sądowej - na początku sierpnia czeka go przecież rozprawa, na której sąd zdecyduje, czy mężczyzna winny śmierci potrąconej pod wpływem narkotyków kobiety trafi do więzienia, czy na odwyk. Prawomocny wyrok sądu wynosi 6 lat.