Izabela Kuna w wywiadzie dla "Twojego stylu" opowiedziała, że jej sposób na utrzymanie figury nie ma nic wspólnego z restrykcyjnymi jadłospisami czy popularnymi "detoksami". Wskazała za to na rutynę, której trzyma się mimo niechęci do ćwiczeń.
WIDEOAgnieszka Kaczorowska o dbaniu o siebie i dalszych planach zawodowych. Co ze spektaklem? "Nie damy umrzeć temu projektowi"
Iza Kuna o swojej diecie i aktywności
Z wypowiedzi aktorki wynika, że kluczowe są dla niej poranne ćwiczenia, dopasowane do możliwości zdrowotnych. Kuna przyznała, że nie może wykonywać intensywnego wysiłku, dlatego wybiera łagodne rozciąganie z elementami jogi. W rozmowie zwróciła też uwagę, że regularność wymaga od niej konsekwencji, a efekt jest wynikiem wieloletniej pracy, a nie jednorazowej zmiany nawyków
Nie będę ci wmawiać, że mam figurę dzięki genom, sokom czy diecie pudełkowej. Ciężko na nią pracuję i to jest koszt, który każda z nas musi ponieść, jeśli chce dobrze wyglądać. Wstaję rano i ćwiczę przynajmniej 30 minut, chociaż... Nie znoszę tego robić. Nie mogę biegać, bo łąkotki nie pozwalają, basenu nie znoszę, podobnie sal fitness, na nartach boję się prędkości, nigdy nie nauczyłam się w nic grać… Nie mogę robić wysiłkowych rzeczy ze względu na serce, ale delikatne ćwiczenia rozciągające z jogi są w sam raz - powiedziała.
Iza Kuna musi brać pod uwagę także swoją pracę
Kuna podkreśla również rolę obowiązków zawodowych. Według aktorki znaczenie ma m.in. to, że w teatrze i w filmie musi mieścić się w kostiumy przygotowane do konkretnych ról, co skłania ją do większej uwagi przy jedzeniu.
Sukienkę do spektaklu "Wstyd" w Teatrze Współczesnym mam tak obcisłą, że już dzień przed muszę uważać, a kiedy gram, jem dopiero po pracy. Zresztą przeważnie jem po pracy, jak jestem w domu. To nie jest specjalnie mądre, ale taki mam charakter - wyznała.
ZOBACZ TEŻ: Izabela Kuna przeklęła na antenie i podpadła KRRiT. Rzeczniczka regulatora reaguje po fali skarg