Bardzo chciałabym mieć drugie dziecko. I bardzo chcielibyśmy mieć syna. Obojętnie już, cokolwiek będzie, to będę bardzo szczęśliwa. Ja jestem fanem kalendarza chińskiego i rzeczywiście, to się sprawdza. Ale zaplanować naprawdę jest ciężko. Nie zawsze to wychodzi z tym kalendarzem, mimo, że wszystko się zgadza terminowo. To rzeczywiście coś w tym jest. Natomiast, nie ma co chyba planować tak do końca, jak się planuje, jak się bardzo chce to różnie bywa. Ja np. cały kwiecień planowałam i dupa, nie ma.
Iwona jest fanką kalendarza chińskiego, według którego planuje płeć maleństwa:
Rozpoczęliśmy starania. Chyba jest na górze zapisane co będzie i w ogóle czy będzie. W maju jest powiedziane, że córka. W czerwcu też na córkę. Można się śmiać, ale uwierzcie mi, że bardzo się to sprawdza. Z kim nie rozmawiam, kto jest fanem tego kalendarza i oczywiście się udaje zaplanować w tym terminie, to jeżeli się wszystko uda to naprawdę się zgadza. Ja planowałam, cały kwiecień i jednak tam na górze jest zapisane, że nie jest mi pisany chłopak, chyba same kobiety.
Węgrowska zdradziła nam również, że wkrótce planuje stanąć na ślubnym kobiercu. Cała rozmowa poniżej: