W 2020 roku została nominowana do nagrody dla Najlepszego Sportowca Polski, jednak w rankingu wyprzedził ją jedynie piłkarz Robert Lewandowski. To wówczas spotkali się po raz pierwszy na żywo. Dzisiaj Lewy zrobił młodszej koleżance niespodziankę i obserwował, jak po raz drugi w karierze wygrywa Rolanda Garrosa.
Iga Świątek odbiera gratulacje od Roberta Lewandowskiego. Historyczny moment dla polskiego sportu
Polscy kibice tenisa doczekali się pięknych czasów. Nigdy w historii nie mieliśmy tak utytułowanej zawodniczki, która tak mocno zdominowałaby kobiecy tenis, jak Iga Świątek. 21-latka wspięła się na sam szczyt i nic nie wskazuje na to, aby szybko miał go opuścić. Potwierdził to finał turnieju Roland Garros, w którym Polka zmierzyła się z Coco Gauff. Młodziutka Amerykana nie miała szans w starciu z Polką, która jest w niebywałej dyspozycji i bije rekord za rekordem.
W sobotnim finale Świątek pokonała Gauff 2:0, pokazując profesorski kunszt. Na trybunach zasiedli nie tylko najbliżsi Polki, jej sztab szkoleniowy, ale także inne legendy sportu, jak Bastian Schweinsteiger, czy Amélie Mauresmo. Największą niespodziankę Idze sprawił jednak Robert Lewandowski, który był jedna z pierwszych osób, które gratulowały jej wielkiego sukcesu. Zdjęcia i nagrania z tego momentu obiegły sieć. Nie ma wątpliwości, że Lewy nie mógł nie uścisnąć młodej mistrzyni.
W sieci pojawiło się kilka ujęć z tego niezwykłego momentu, a wszystkie posty, które są publikowane, podpisane są podobnie: Dwie legendy.
To właśnie tacy sportowcy, jak Iga Świątek, czy Robert Lewandowski, utalentowani, ale także niesamowicie pracowici, budują wizerunek polskich atletów na świecie. Gratulujemy i dziękujemy.