Gdy artystka wchodziła na czerwony dywan, zaaferowany fleszami i tłokiem ochroniarz przypadkiem nadepnął na tren jej kreacji, a cały świat zobaczył to, co podejrzewano od momentu, w którym Halsey pokazała się w swojej sukience - nie zawracała sobie głowy bielizną. Przez niefortunny zbieg okoliczności wokalistka błysnęła przed światem swoimi wdziękami i prawdopodobnie nawet tego nie zauważyła, bo nie próbowała w żaden sposób ratować sytuacji.
To przypomina nam trochę wpadkę pijanej Britney Spears wychodzącej z samochodu...