W rozmowie z Agnieszką Jastrzębską polscy influencerzy zdradzili kilka sekretów, które według nich wpływają na wzrost popularności w social mediach:
Teraz już nie wiem od czego to zależy, ale zawsze jak wyjeżdżam na wakacje i było więcej zdjęć w bikini, to faktycznie tych followersów dużo więcej przybywało. W pewnym momencie ludzie bardzo lubili selfie. Patrząc na różne konta na Instagramie, na pewno nagość się bardzo dobrze sprzedaje. Zdjęcia, które się najbardziej sprzedają to zdjęcia dziewczyn fit i zdjęcia pupy. I to wie każdy, to się sprzedaje. Z przyjemności to trochę się stało pracą, prawdziwą pracą. Trzeba podejść do tego profesjonalnie, już nie można wrzucać zdjęcia byle jakiego i byle jak. - wyjawiła Natalia Siwiec
Angelika Mucha nie ukrywa, że życie w social mediach było na początku dość dziwne. Pokazywanie swojej codzienności szybko weszło jej jednak w krew:
Byłam jedną z pierwszych osób, które zaczęły żyć w tym internecie i działać. Początki były dziwne - iść z telefonem przez miasto i pokazywać: "Słuchajcie, idę na śniadanie, byłam na zakupach, to kupiłam". To było takie: "Dlaczego to robisz?". Ludzie nie mogli tego zrozumieć, teraz poszło to do przodu, bo ludzi, którzy działają w Internecie jest masa.
Jej koleżanka z blogerskiego świata, Maffashion, podobnie jak Angelika należała do pionierów w świecie portali społecznościowych i Instagrama w Polsce. Nieskromnie stwierdziła, że blogosfera przecierała szlaki wszystkim działającym w social mediach:
Na pewno w jakimś stopniu te szlaki zostały przetarte, między innymi przeze mnie. To brzmi bardzo nieskromnie, ala i moje koleżanki po fachu byłyśmy krytykowane. że cokolwiek robimy w Internecie. Publikujemy stylizacje czy inne rzeczy, ale też prowadzimy profile na Instagramie, a obecnie robi to każdy.
Julia Wieniawa zwraca przede wszystkim uwagę na fakt, że social media potrafią być uzależniające, ale niosą za sobą również dużo dobrego. Popularność pozwala na pomaganie innym:
Zauważyłam, że jestem uzależniona od telefonu. Pierwsze co robię rano to sprawdzam powiadomienia. To jest trochę chore, trzeba na to uważać. Ludzie lubią najbardziej selfie z tego, co zauważyłam. Staram się trzymać balans między komercyjnym charakterem Instagrama, a na przykład charytatywnymi akcjami. Poczułam moc sprawczą Instagrama gdy zrobiłam zbiórkę na schronisko. Potrzebowali 5 tysięcy złotych. W godzinę zebrana jest cała kwota. Poczułam, że mam wpływ na tych ludzi, zwłaszcza młodych.
Wiecie już jak zostać diwą na Instagramie? ;)