Jak czytamy na łamach Faktu, aktorka nie ma zamiaru wiązać się z żadnym z polskich seriali, ponieważ jak sama twierdzi "nie są godne jej osoby".
Nie jestem aktorką serialową. Zagrałam kiedyś w ramach eksperymentu w "Rezydencji" i wystarczy. Seriale nie kochają dam, tylko ludzi przeciętnych, którym życie nie ściele róż pod dywanami. Tacy aktorzy tam się sprawdzają. A ja miałam szczęście grać takie role, że utożsamia się mnie z damą, a nie z przeciętnością. Muszę się więc tego trzymać. Inne nudne rzeczy, gdzie pół odcinka rozmawia się przy zupie, nie interesują mnie, mimo że są dobrze płatne - wyznała szczerze Faktowi Grażyna Szapołowska.
Przyznać trzeba, że jest to bardzo odważny i bezpośredni przytyk w stronę kolegów po fachu artystki. Myślicie, że któryś z serialowych aktorów będzie w stanie odpowiedzieć na te zgryźliwości Grażynie Szapołowskiej?