Artystka zjawiła się w biało-srebrnej, połyskliwej kreacji z bardzo odważnym dekoltem. Wyeksponowała pełny biust i szyję, a także udo, które wyglądało zza wysokiego rozcięcia w sukni. Jasne szpilki na niskim obcasie i portmonetka z cekinami świetnie pasowały do jej kreacji, podobnie jak upięte w koronę włosy ze strategicznie wystającymi tu i tam kosmykami oraz luźno puszczoną grzywką. Białe paznokcie, jasny makijaż - Andrzejewicz postawiła na rozświetlanie.
Przykuwający wzrok biust nie ukrył jednak faktu, że gwiazda nieco przytyła i zaokrągliła się na twarzy. Czyżby znowu była w ciąży? Ostatnim razem, gdy jej buzia zrobiła się tak pełna, na świecie pojawił się jej synek, Mateusz. Myślicie, że szalejące w show-biznesie baby boom dopadło także ją?