Po tym apelu internauci ruszyli z pomocą. Powstał hashtag #FindMariusz, a akcję niespodziewanie wsparła autorka przygód Harry'ego Pottera J.K Rowling. Akcja miała szczęśliwe zakończenie. Okazało się, że udostępnienia w internecie zauważył syn mężczyzny.
Słynny Mariusz przyjechał do Polski bez wypłaty, był przekonany, że bezpowrotnie ją stracił. Jak twierdzi, nie powiedział o tym żonie, by jej nie denerwować. Po powrocie do Londynu miał wejść do pubu i powiedzieć:
Finał akcji był dość zaskakujący. Poszukiwany Mariusz nie tylko opowiedział o feralnym wieczorze, ale też podał dokładną wysokość zgubionej pensji. Właściciel baru nie miał już żadnych wątpliwości, w nagrodę Polak wręczył mu ponoć spory napiwek. Panowie szczęśliwy finał uczcili wspólnym zdjęciem, które trafiło do internetu. W ciągu kilku godzin wpis Micka Dore'a polubiło ponad trzy tysiące użytkowników.
Piękna historia!