Sebastian Fabijański o charytatywnej akcji Łatwoganga. "Modern WOŚP". Wyznał, czemu nie ogolił włosów
Sebastian Fabijański pojawił się podczas nagrywania streamu ze zbiórką charytatywną, którą zorganizował Łatwogang. Aktor nie tylko zachęcał do dokonywania wpłat, ale także miał swój udział w pogodzeniu się Sylwestra Wardęgi oraz Wersow i Friza. Naszej reporterce, Karolinie Motylewskiej, wyznał, czemu nie dołączył do grona gwiazd, które ogoliły głowy.
Zbiórka Łatwoganga od początku przyciągała uwagę nie tylko widzów, ale i licznych gości ze świata show-biznesu oraz internetu. W trakcie transmisji w studiu pojawiały się znane postacie, które wspierały akcję swoją obecnością i zaangażowaniem. Wśród nich znalazł się m.in. Sebastian Fabijański, który dołączył do inicjatywy, podkreślając jej wyjątkowy charakter. Różnorodność zaproszonych gości sprawiła, że wydarzenie zyskało jeszcze większy rozgłos i przyciągnęło szeroką publiczność.
Odezwałem się do Sylwka [Sylwestra Wardęgi - przyp. red.], postawiłem go trochę pod ścianą (...). To, co się tam wydarzyło, to, że on się pogodził z Wersow, to, że ona goliła mu głowę, a ja trzymałem jego dredy, to jest jakieś inne uniwersum, to się nie miało prawa wydarzyć. Ale to jest piękne, że takie rzeczy się wydarzyły - powiedział nam Sebastian Fabijański.
Sebastian Fabijański jest też pod wielkim wrażeniem pracy, jaką wykonał Łatwogang w zjednoczeniu Polaków, którzy pokazali, że chcą i potrafią pomagać słabszym.
Wielki, wielki, wielki szacunek dla Piotrka Łatwoganga, to, co wykonał ten chłop, to jest, mam wrażenie, "modern WOŚP", to jest siła internetu pokazana tak dobitnie (...). Ja patrzyłem na tego gościa i myślałem: "No okulary czerwone mu dać i to jest Jurek Owsiak".
Karolina Motylewska spytała też o kwestię ogolenia głowy. Czy Sebastian Fabijański nie chciał zmienić fryzury w geście solidarności?
Kurde, chciałem, ale ja zaraz zaczynam zdjęcia. Gdybym był influencerem, to byłbym trochę sam sobie sterem (...). Ale jeśli jestem częścią filmu, projektu, mam jakieś ustalenia z reżyserem, z producentem, z charakteryzatorkami, to byłbym nieodpowiedzialny, gdybym to zrobił - wyznał aktor.