Tylko u nas! Mamy fragmenty nowej książki Dagmary Kaźmierskiej. Królowa Życia ujawnia wstrząsające fakty z pobytu w więzieniu. Szykuje się kolejny bestseller!

Dagmara Kaźmierska - fragmenty autobiografii

Dagmara Kaźmierska - fragmenty autobiografii

Mamy fragmenty książki Dagmary Kaźmierskiej. Przeczytacie to tylko u nas! Co Królowa Życia ujawniła w drugiej części swojej biografii, zatytułowanej Prawdziwa historia Królowej Życia. Za kratami?

Dagmara Kaźmierska w listopadzie ubiegłego roku wydała autobiografię: Prawdziwa historia Królowej Życia. Publikacja okazała się hitem, więc zdecydowała się na kontynuację. Druga część jej wspomnień ma się ukazać 23 listopada i nosi tytuł: Prawdziwa historia Królowej Życia. Za kratami. W książce skupiła się na niechlubnym momencie swojego życia, kiedy po wyroku sądu trafiła do więzienia. Co wyjawiła? Mamy fragmenty.

Oto fragmenty książki Dagmary Kaźmierskiej. Co zdradziła?

Dagmara Kaźmierska po udziale w show TTV Królowe życia na stałe zagościła w polskim show-biznesie. Stała się prawdziwą gwiazdą i umiejętnie korzysta z zainteresowania wokół siebie. Właśnie promuje druga część autobiografii. Skupiła się na tym, co przeżywała, kiedy sąd skazał ją na więzienie.

Nie ukrywa w publikacji, że pobyt w zakładzie karnym mocno nią wstrząsnął i dzięki temu zweryfikowała swoje życie. I dodała historię, która spowodowała, że w pełni zdała sobie sprawę z tego, co się wydarzyło.

Wsadzili mnie do celi z dziewczyną, która dwa dni wcześniej zatłukła na śmierć staruszkę drewnianą tralką od poręczy. Akurat na obiad były te obrzydliwe, twarde pulpety w 90 procentach z mąki ziemniaczanej. Była dużą dziewczyną, więc dostała ich ze trzydzieści. Ja w ogóle nie mogłam jeść, a ona usiadła koło mnie z zieloną, plastikową miską pełną tych pulpetów i zaczęła je sobie wpychać do ust rękami, jeden po drugim, na dwa kęsy. Pochłaniała je. I wtedy coś we mnie pękło. „Chryste, do czego ja doszłam, do czego doprowadziłam, że muszę z kimś takim siedzieć przy jednym stole? Co ja zrobiłam ze swoim życiem?” – czytamy w jednym z fragmentów.

Kogo jeszcze spotkała w więzieniu?

Spotkałam tam różne kobiety. Na ogół były w porządku. „Żyj i daj żyć innym”, to zasada, która w pudle ułatwia funkcjonowanie bardziej niż gdziekolwiek indziej. Do więzienia trafiają osoby, o których nawet przez sekundę nie pomyłabyś, że mogą się tam znaleźć. Nie tylko patologia. Także panie z tzw. wyższych sfer, na przykład pani prezes banku, dyrektor, prawniczka czy księgowa. Przestępstwa popełniają też normalni ludzie – lekarze, posłowie, dziewczyny z dobrych domów. Dlatego zawsze powtarzam – nie wyrzekaj się nigdy więzienia ani szpitala, bo nie wiadomo, czy kiedyś tam nie trafisz.

Nie brakuje w książce poczucia humoru ze sporą dawką ironii. Zobaczcie, co Dagmara pisze o dniu, w którym została aresztowana:

18 marca 2009 jechałam samochodem do Legnicy. Jak zawsze jechałam bardzo szybko. I jeb! Złapał mnie radar. Niedobrze. Kolekcję punktów karnych miałam już całkiem sporą. Ale nic, nie pierwszy, nie ostatni raz. Pogoda była piękna, mogłam myśleć o czymkolwiek, na przykład o wakacjach w Rio de Janeiro. Ale przyszło mi do głowy coś zupełnie innego. „Gdyby mnie teraz zamknęli, powiedzmy na jakiś rok, wyzerowałyby mi się wszystkie punkty. I miałabym czyste konto!”, pomyślałam sobie. I zaraz: „No co ja pie**olę. Czemu mieliby mnie zamknąć?”. No i k**wa! Zamknęli mnie następnego dnia. I tak dopadło mnie moje przeznaczenie.

Jak się okazuje, Kaźmierska jest też przesądna, a jej pechowa liczba jest 9.

Nienawidzę dziewiątek. Przynoszą mi pecha. W 2009 mnie zamknęli, w 2019 miałam wypadek, w którym połamałam nogi, numer 9 miał pokój prokuratorki, w którym przyjęła mnie, żeby przedstawić zarzuty. Nawet wczoraj miałam zły dzień, bo to był 9. Nie muszę chyba dodawać, że zamknęli mnie 19… – czytamy w książce.

Tak Dagmara opisuje, jak wyglądał jej pierwszy dzień w więzieniu:

Pierwszego dnia jeszcze nie płakałam. Nadal byłam w szoku i ciągle żyłam nadzieją, że lada moment przyjdzie mój adwokat i powie, że wychodzę do domu. Jeszcze do mnie nie dochodziło, jak poważna jest to sprawa i w ogóle nie zdawałam sobie sprawy ze swojego położenia. Dziewczyny od razu się mną zaopiekowały. Zrobiły mi herbatę, bo nie miałam ze sobą nic. Nawet nie wiem, czy by mi pozwolili coś przynieść z wolności, przecież każda rzecz pochodząca z tamtego świata musi przejść przez kontrolę. Ale one nie patrzyły na to. Dostałam herbatę, przywitały jak swoją, chociaż już na pierwszy rzut oka mocno się od nich różniłam. Miałam futro, fryzurę, świecące nowe buty. Byłam inna. Mogły powiedzieć: „Wypi***alaj tam, z nami nie jedz”. To nie byłoby bardzo dziwne w więzieniu. Ale tak nie zrobiły. O nic mnie nie pytały. Nie próbowały się dowiedzieć, za co mnie wsadzili. Pamiętam tę herbatę i to, że mnie pocieszały. Bardzo mi to było wtedy potrzebne.

Czy Dagmara żałuje tego, co się wydarzyło?

Jednak, kiedy spojrzę za siebie, mogę powiedzieć z całą pewnością, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Gdyby mnie nie złapali, nie trafiłabym do więzienia. Gdyby nie więzienie, nie znalazłabym się w telewizji. Nie zostałabym Królową Życia, nie spełniłabym swoich marzeń o graniu w filmach, o mieszkaniu w Egipcie. Ale przede wszystkim nie dojrzałabym jako człowiek, bo w więzieniu przeszłam ekspresowy kurs dojrzewania. Wyższą szkołę życia w pigułce. Więzienie nauczyło mnie pokory i tego, że to wcale nie pieniądze są w życiu najważniejsze. Bez wielu rzeczy, o których człowiek myśli, że musi je mieć, że są niezbędne do życia, po prostu można się obejść. I to bez większego problemu. Teraz wiem, że nie ma nic droższego niż wolność, zdrowie, rodzina. Wszystko inne nie ma znaczenia.

Zachęciliśmy was do przeczytania całej historii zza krat? Jeśli tak, to premiera książki Prawdziwa historia Królowej Życia. Za kratami, już niedługo.


Okładka książki - Prawdziwa historia Królowej Życia. Za kratami

Okładka książki - Prawdziwa historia Królowej Życia. Za kratami

Okładka książki - Prawdziwa historia Królowej Życia. Za kratami

Okładka książki - Prawdziwa historia Królowej Życia. Za kratami

Dagmara Kaźmierska - 25. Międzynarodowe Targ Książki

Dagmara Kaźmierska - 25. Międzynarodowe Targ Książki

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×