W związku z ciążą i obecnym stanem epidemicznym, Tumala zniknęła z salonów. Obecnie skupia się na macierzyństwie, którego uroki obnaża w serwisach społecznościowych. W środowe popołudnie gwiazda teledysków Donatana spotkała się z czytelnikami Jastrząb Post na czacie na Instagramie. Był to jej pierwszy tego typu wywiad.
Tumala w rozmowie z naszą reporterką odpowiedziała na pytania internautów, którzy poruszyli wiele wątków, także z życia prywatnego. Nie zabrakło pytań o ślub. Okazuje się, że Paula już jakiś czas temu rozpoczęła przygotowania do ceremonii, które przerwała trudna ciąża.
Mieliśmy trochę inne plany. Jak zaszłam w ciążę, to nie wiedzieliśmy, że będą bliźniaczki. Planowaliśmy sobie taki szybki ślub. Ale jak okazało się, że są dwie dziewczynki, to wywróciły nam świat do góry nogami i plany zeszły na bok. Uważam, że są rzeczy ważne i ważniejsze. Byłam w ciąży jednokosmówkowej, jednojajowej. To jest jedna z najtrudniejszych ciąż, niestety często niedonoszona, często są powikłania. U nas na szczęście wszystko było dobrze, urodziłam dziewczynki miesiąc wcześniej. Mimo że super się czułam, to jednak był ten strach.
Co więcej, gwiazda zdradziła nam, że ma już uszytą suknię ślubną:
Mam już nawet uszytą suknię ślubną u Patrycji Kujawy. Jeszcze jak nie byłam w ciąży to zaczęłyśmy ją szyć. Później okazało się, że jestem w ciąży, więc ten brzuszek zaczął mi bardzo szybko rosnąć. Patrycja uszyła suknię na malutki brzuszek, ale okazało się, że są bliźniaczki i jest taka ciąża, a nie inna. Razem z Patrycją zdecydowałyśmy, że to jeszcze nie ten czas. Że najważniejsze jest zdrowie naszych dziewczynek. Suknia ślubna jest najpiękniejsza na świecie. W moim stylu. Ja pewnie kojarzę się z tym, że wszystko muszę mieć duże, wielkie, świecące. A moja suknia jest skromna, ale z pazurem. Jak o tym myślę, to sama jestem zajarana.
Kiedy Paula Tumala wyjdzie za mąż?
Może przeniesiemy ślub na następny rok, a może jeszcze następny. Nie śpieszy nam się.
Paula zdradziła co nieco na temat swojego partnera – Karola. Oprócz tego, że prowadzi swoją działalność, to jeszcze niezwykle angażuje się w opiekę nad córeczkami.
Mój partner ma swoją działalność gospodarczą, a na co dzień zajmuje się dziećmi. Pomaga mi. Z dziewczynkami jest tyle roboty, że sama nie dałabym rady. Mój partner, gdyby mi nie pomagał, to potraktowałabym go kijem.
Trzymamy kciuki za młodych rodziców, życzymy im dużo wytrwałości i przespanych nocy.