Drugiego dnia festiwali, Ewa Farna pojawiła się w dwóch odsłonach. Na ściance zapozowała w ogniście czerwonej, długiej marynarce, zestawionej z klasycznym, białym topem i przetartymi dżinsami. Stylizacji dopełniły piękne, wiązane buty do kostki z odkrytymi palcami. Oryginalna biżuteria i wyprostowane, długie włosy dodały stylizacji pazura.
Otwierając koncert, Farna wyglądała równie dobrze. Ty razem postawiła na klasyczną czerń. Długa, asymetryczna marynarka w tym kolorze, połączona z białym topem i dżinsami, ze złotą, ciężką biżuterią, sprawiła, że piosenkarka wyglądała rockowo, a zarazem z klasą.
Najważniejsze jest jednak to, że niezależnie jaką stylizację wybierała Ewa Farna w Sopocie, wprawiała wszystkich w zdumienie, jak szybko wróciła do formy, po urodzeniu Artura. Jesteśmy pełni podziwu!