Podczas konferencji prasowej programu Idol zapytaliśmy piosenkarkę, czy będzie brać jakieś wskazówki od Ani.
To jest sportsmenka, więc to jest inne życie niż mam ja. Tutaj nie chodzi o reklamowanie marki, ale o projekt, który ma dziewczyny pobudzać do sportu czy do jakiegoś ruchu. Powiedziałam: "Czemu ja? Przecież jestem leniwa, nie mam czasu na to itd.". W końcu znaleźliśmy wspólny temat, że jestem w dokładnie takiej samem sytuacji, co wszystkie te dziewczyny i mówię "chodźcie". Mówię: "Ja nie jestem dziewczyną, która zapiernicza codziennie na siłowni. Jestem zupełnie na takim samym początku jak Wy. Chodźmy! Damy razem czadu i zaczynamy z tego samego momentu", więc dla mnie też są początku trudne, też staram się i naprawdę jestem zachwycona - powiedziała nam
Myślicie, że Ewa wytrwa w postanowieniu i będzie regularnie uczęszczać na siłownię? Trzymamy kciuki!