Ewa Chodakowska: "Nie chciałam BYĆ ŻONĄ". Zabrała głos w kwestii bezdzietności
Ewa Chodakowska w podcaście "Z bliska" opowiedziała o swoim spojrzeniu na małżeństwo, niezależność i relację z mężem Lefterisem Kavoukisem. W rozmowie padły też osobiste wątki dotyczące bezdzietności i tego, co dla niej znaczy bycie razem "na zawsze".
Ewa Chodakowska była gościnią najnowszego odcinka podcastu Małgorzaty Rozenek-Majdan "Z bliska". Rozmowa dotyczyła zarówno zawodowych sukcesów trenerki, jak i kontrowersji związanych z jej obecnością w mediach, ale istotną część poświęcono też prywatności i zasadom, na jakich buduje swój związek.
ZOBACZ TEŻ: Ewa Chodakowska w zjawiskowej zieleni na gali Top Charity 2026. Jej aukcja zebrała MILIONY złotych
Doda komentuje sytuację z Teamem Litewka
Ewa Chodakowska "nie chciałą być żoną"
Chodakowska w 2013 roku wyszła za mąż za Lefterisa Kavoukisa. Para publikuje wspólne kadry w mediach społecznościowych, pojawia się razem na wydarzeniach branżowych i prowadzi wspólne biznesy. W podcaście prowadząca zapytała wprost, czy trenerka planuje być z mężem do końca życia.
W odpowiedzi Chodakowska podkreśliła, że jej relacja opiera się na codziennym potwierdzaniu decyzji o byciu razem, a nie na zewnętrznych okolicznościach. Pojawił się wątek bezdzietności.
Wiesz, fajne w naszej relacji jest to, jakkolwiek to zostanie odebrane, ale my nie mamy dzieci, więc my każdorazowo i każdego jednego dnia musimy być dla siebie wyborem. Wybieram ciebie. Ja nie mam ważniejszych powodów, dla których powinnam być z danym człowiekiem. To jest wybór jego, nie naszej sytuacji. Biznesy można podzielić, można inwestycje podzielić, nieruchomości, wszystko można podzielić. Natomiast jeżeli ja czuję cię wciąż, że masz tę energię do życia, która mi imponuje, że jesteś człowiekiem, który wpisuje się w kodeks moich wartości, który ma mocny kręgosłup moralny, który mnie nie zawodzi i tak dalej, i tak dalej, to z tobą chcę być - wyznała.
Zaznaczyła też, że nie wie, co wydarzyłoby się w jej życiu gdyby związek nagle się zakończył:
Nie mam nigdy w głowie, wiesz, takich scenariuszy. Ja w ogóle nigdy nie chciałam być żoną. (...) Nie epatuję takimi deklaracjami, bo wydaje mi się, że w życiu wszystko może się wydarzyć. My możemy się po drodze gdzieś zaskoczyć, możemy się rozczarować, możemy przestać czuć.
W dalszej części rozmowy Chodakowska mówiła, że nie buduje swojej wartości na związku ani na tym, co zewnętrzne. Podkreśliła też, że w partnerstwie ważna jest dla niej autonomiczność.
Nie jestem z tych, którzy się tak zarzekają. Wiesz, ja nigdy do końca nie wierzyłam w miłość na całe życie, nigdy nie planowałam wychodzić za mąż. To było gdzieś zawsze obok. Mężczyzna nigdy nie świadczył i nie stanowił o mojej wartości. Nic co na zewnątrz nie stanowiło o mojej wartości. Więc dla mnie partnerstwo jest dosłownie partnerstwem i świat się nie kończy - powiedziała.
Ewa Chodakowska: "Jestem całkowicie niezależna"
Zapytana o to, czy ma świadomość, że "nie straciłaby, wychodząc z tej relacji", Chodakowska odniosła się do swojej sytuacji i poczucia bezpieczeństwa.
Mam pełną świadomość tego, że jestem absolutnie niezależna. To życie jest przede wszystkim moje, a później nasze.(...) Oczywiście to jest poczucie absolutnej wolności wyboru. Ja realnie mogę dzisiaj zdecydować i zacząć życie od nowa i nie ucierpieć na tym, nie wiem na ile emocjonalnie, ale materialnie jestem zabezpieczona do końca życia i jestem z tego powodu dumna. Jestem niezależna od samego początku w tej relacji. To jest dla mnie tak cholernie ważne. To jest znowu pokłosie patriarchatu, w którym się wychowałam - przyznała.