Przy pytaniu dziennikarki o najgorszy dzień w życiu trenerka nie mogła powstrzymać łez.
Najgorszy dzień w życiu to ten, kiedy dostałam telefon od mojej siostry...Najbliższej mi osoby... mojej siostrzenicy, którą kocham nad życie ... (...) To jest dziwne, bo to jest temat przeze mnie przegadany i zdawałoby się, przetrawiony, ale wciąż tak namacalny i tak świeży... Dostałam telefon, kiedy byłam na tygodniu metamorfozy na Peloponez (...), że moja siostrzenica jest wieziona (...) do szpitala i że to jest sytuacja bardzo nagła i pilna. Dwie operacje głowy, brak kontaktu po operacji z Vanessą. Coś, na co nigdy nie byliśmy przygotowani – opowiedziała Ewa.
Dla Ewy i jej rodziny najtrudniejsze były chwile po operacji.
Byliśmy wszyscy wyjęci z życia. Nie liczyło się nic innego. Ja się wyłączyłam kompletnie ze swoich działań. Byłam w szpitalu przez miesiąc, dzień w dzień – zdradziła Ewa.
Magda Mołek, która sama ma dwóch synów – Henryka i Stefana – była bardzo zainteresowana, czy Ewa jest gotowa na bycie matką oraz czy wyobraża sobie, że kiedy ćwiczy na swojej macie, to ma obok siebie dzieci.
Moje dzieci? Jeszcze nie. Ale przyjdzie na to czas – odpowiedziała Chodakowska.
Trenerka zdradziła, że ciąża jest w jej planach, ale nie w tym roku.
Oboje jesteśmy na to przygotowani, ale myślę, że jeszcze dwa lata – dodała Ewa.
Ewa Chodakowska rozmowę z Magdą Mołek skwitowała jednym zdaniem.
... i z tym rozbrajającym uśmiechem, przemaglowała mnie na wszystkie strony – napisała na Instagramie trenerka.
My trzymamy kciuki, żeby wszystko, co Ewa zaplanowała poszło zgodnie z tym planem.