Przez epidemię koronawirusa w Polsce gwiazdy odwołują koncerty. Tabloid szacuje, ile stracą
Epidemia koronawirusa dotarła do Polski. Kilka dni temu chorobę zdiagnozowano u Mieczysława Opałki, pacjenta zero, który niedawno odwiedził córki w Niemczech. Gdy wrócił do kraju, źle się poczuł:
Zmierzyłem temperaturę. Była bardzo wysoka. Przekraczała 39 st. W poniedziałek tak samo. Miałem 39,3. Powtórzyłem nawet pomiar innym termometrem. Wynik taki sam. Ponieważ wcześniej chorowałem na grypę, to pomyślałem, że zadzwonię do lekarza. Gdy już z nim rozmawiałem, to coś mnie tknęło i powiedziałem, że byłem w Niemczech, na obszarze, gdzie wykryto koronawirusa. On skierował mnie do sanepidu. Tak trafiłem do szpitala – opowiedział w Super Expressie.
Liczba potwierdzonych przypadków rośnie. Obecnie jest ich aż siedemnaście. By zmniejszyć ryzyko kolejnych zachorowań, odwoływane są imprezy masowe, a także koncerty.
Epidemia koronawirusa w Polsce. Gwiazdy odwołują koncerty. Ile straciły?
Chociaż w ten sposób zwiększane jest bezpieczeństwo, organizatorzy, a także występujący notują straty. Jak donosi Super Express, gwiazdy przez epidemię już straciły dziesiątki tysięcy złotych, a kwota może jeszcze wzrosnąć. Według informacji, do których dotarli dziennikarze, duże koncerty odwołali Andrzej Piaseczny i Kayah, przez co stracili min. 35 tys. zł.
Przez koronawirusa koncertu na Dolnym Śląsku nie zagra Ania Karwan, a Agnieszka Chylińska zmieniła plany co do początkowej daty koncertu w Zielonej Górze:
Ze względu na to, że jest to okolica, w której wykryto pierwsze w Polsce zakażenie, impreza została szybko przełożona - czytamy w talboidzie.
Spore straty zanotuje też Majka Jeżowska. Gwiazda odwołała całą trasę koncertową, która miała odbyć się w szkołach. Według tabloidu straci przez to nawet 50 tys. zł.