Pierwszy raz diwa przyłapała syna na paleniu fajek po jego urodzinach. Nieźle się wtedy wkurzyła. Jak podaje dzisiejszy magazyn Flesz, Edyta zagroziła mu, że jeśli nie przestanie tego robić, znów zamieszka razem z nią i będzie codziennie musiał dojeżdżać do szkoły po 70 kilometrów:
Obiecał, że taka sytuacja więcej się nie powtórzy, przynajmniej do momentu, aż nie skończy 18 lat. Jego słowa były jednak rzucone na wiatr. Młody Krupa znów został przyłapany z papierosem w dłoni!
Edyta postanowiła więc go ukarać i zabiera ze sobą w podróż po USA, gdzie w sierpniu będzie koncertować. Chce mieć na niego oko i nie dopuścić, by jeszcze bardziej popadł w zły nałóg:
Hmmm, powiemy tak, chcielibyśmy dostać taką karę! Mamy także nadzieję, że Edi weźmie syna na rozmowę, która tym razem zakończy się sukcesem.