Diwa w wywiadzie udzielonym Super Expressowi zdradziła kulisy rozmów z producentami festiwalu w Opolu. Ze względu na napięty grafik, i trwające tego dnia nagrania do programu The Voice Kids, zmuszona była odrzucić propozycję występu na jubileuszu Maryli Rodowicz. To na jej miejsce zaproszono Dorotę Rabczewską:
Pani Maryla Rodowicz zaprosiła mnie już właściwie wcześniej, chociaż miałam podpisany kontrakt z "The Voice", i tak ustawione były daty, że choć próbowałam je zmienić, nie udało się. Próbowałam przekonać produkcję, żeby zamienili jeden dzień, bo to byłoby dla mnie wielkie przeżycie móc zaśpiewać z panią Marylą, szczególnie, że ona jest legendą polskiej sceny, ale też dlatego, że kiedyś niefortunnie się na mój temat wypowiedziała. Nie to, że się spierałyśmy, ale coś tam sobie dogadywałyśmy, więc myślę, że to byłoby fajne, gdyby udało się spotkać muzycznie - i dla nas, i dla widzów. Dostałam zaproszenie do zaśpiewania utworu "Niech żyje bal", to jest zresztą mój ulubiony utwór pani Maryli. Słyszałam, że ona Doda wystąpiła zamiast mnie - powiedziała Edyta.
Żałujecie, że to nie Edyta wykonała szlagier Maryli?