O pomyśle Edyty Górniak szybko zrobiło się głośno. Redakcja Plotka postanowiła skorzystać z okazji, i zapytać samą diwę polskiej sceny o to, czy bierze pod uwagę współpracę z Górniak.
Ha, ha, Edytę bardzo lubię i cenię za wokal. Zobaczymy, czas pokaże - odpowiedziała Maryla Rodowicz.
Odpowiedź Maryli z pewnością nie wyklucza takiej możliwości. Wokalistka tym samym okazała, że nie żywi już urazy do Edyty Górniak.
Przypomnijmy, że konflikt wokalistek zaczął się, gdy Maryla skomentowała repertuar Górniak.
Edyta jest niesamowitą wokalistką, o wielkim głosie i potencjale, ale... nie ma co śpiewać - powiedziała kilka lat temu Rodowicz w rozmowie z Faktem.
Ewidentnie Edyta Górniak wzięła te słowa za bardzo do siebie.
To zaskakujące słowa w ustach artysty takiego pokolenia, które powinno świecić przykładem, jeśli chodzi o postawę i zawodowstwo. Mówimy o tym, że to jest dama polskiej sceny, a ja damę trochę inaczej kojarzę pod kątem wypowiedzi. Powiem szczerze, że jeśli chodzi o pokolenie artystów pani Maryli Rodowicz, to jest na szczęście kilka takich osób, które totalnie zawstydzają swoją postawą mnie, wszystkich innych artystów i myślę, że panią Marylę też. Pani Santor, pani Beata Kozidrak, pani Majewska - to są takie osoby, które zawsze stawiają na muzykę, nie ma miejsca na skandal, prowokacje czy skrajny wizerunek. One cały czas przemawiają muzyką i okazuje się, że można! Dziwne jest to, że pani Maryla lubi krytykować młodsze koleżanki z branży - skomentowała w tej samej gazecie Edyta Górniak.
Na szczęście kobiety znowu mają dobre relacje.