Ostatni o to by pojawiła się na koncercie wielkanocnym organizowanym przez TVP, zabiegał sam Jose Carreras. Gwiazda pomimo choroby i niedyspozycji krtani nie potrafiła odmówić światowej sławy tenorowi i razem stanęli na scenie, zachwycając widzów.
Po bardzo intensywnym początku roku artystka odpoczywa od pracy w zaciszu własnego domu. Jest jednak coś, co zburzyło jej spokój. Tak się zdenerwowała, że postanowiła zdementować plotki.
Edyta Górniak dementuje plotki na swój temat
Edyta kilka lat spędziła w Stanach Zjednoczonych. Tuż po wybuchu pandemii koronawirusa postanowiła wrócić na stałe do kraju. Zamieszkała z dala od zgiełku miasta i spędza czas w pięknej willi na Podhalu. Tam dużo spaceruje i podziwia piękną górską przyrodę. Ostatnio opublikowała nagranie, na którym można było zobaczyć zniszczenia zrobione przez ludzi. Tak ją to zasmuciło, że nie miała zamiaru ukrywać swoich emocji i zalała się łzami na Instagramie.
Teraz spotkała ją kolejna przykra sytuacja. Gwiazda postanowiła zdementować plotki, jakie krążą na jej temat. Okazało się, że pojawiła się informacja o tym, że wokalistka ma 13 maja wystąpić we wrocławskiej Hali Stulecia na koncercie z okazji 10-lecia zespołu Lemon. Natychmiast wyjaśniła, że to fake.
Wygląda na to, że albo zwyczajnie jest to błąd, albo chciał liczyć na to, że nazwisko artystki przyciągnie na wydarzenie jeszcze więcej fanów. Co o tym myślicie?