Dzieci Karoliny Malinowskiej mogą być przykładem dla wielu dorosłych. "Czasem płaczę ze wzruszenia..."
Mikołajki to dzień, na który czekają wszystkie dzieci. Jednocześnie może to być ważny okres nie tylko dla maluchów, które czekają na Świętego Mikołaja i na worek z prezentami, ale również dla dorosłych. Karolina Malinowska poruszyła na swoim blogu bardzo ważną kwestię. W jednym z ostatnich wpisów widać zdjęcia, na których piętrzą się zabawki. I nie, nie są to zabawki dla jej dzieci. Są to zabawki od jej synów dla... biedniejszych dzieci.