Na własnej skórze mógł się o tym przekonać Piotr Gąsowski, który jeszcze kilka lat temu aktor woził się czarnym porsche carrera 911, brylował na salonach, przebierał w scenariuszach, prowadził popularne programy.
Wprawdzie na brak propozycji aktor nie może narzekać, ale złote czasy minęły bezpowrotnie. Mniej ról to mniej pieniędzy, a przyzwyczajony do życia w luksusie Gąsowski, nie chciał rezygnować z wygodnego życia. W końcu było tak źle, że aktor musiał sprzedać ukochane porsche!
Parę nieudanych inwestycji, giełda czy nieruchomości, sprawiło, że otarłem się wręcz o bankructwo. Pomnażanie majątku raczej mi więc nie wyszło - powiedział w Fakcie
Gąsowski prowadzi skromniejsze życie, chodzi na castingi i wierzy, że karta znowu się odwróci.