Dorota Szelągowska zarzuciła Joannie Jabłczyńskiej, że jest "złym człowiekiem", bo zaognia aferę wokół kontynuacji "Nigdy w życiu!" po tym, jak nie została obsadzona w roli Tosi. "Patrzę, jak plujesz i niszczysz osobę, która literacko stworzyła postać, dzięki której stałaś się znana. (…) Patrzę, jak sterujesz tym wszystkim i jaką masz niebywałą satysfakcję, jak się tym cieszysz. (...) Doprowadziłaś wielu ludzi do bardzo złego stanu" – zwróciła się do aktorki, chcąc bronić ataki na swoją matkę. Nagranie wzburzyło internautów, w konsekwencji czego córka Katarzyny Grocholi przeprosiła aktorkę, ale nagraniem wcale nie ostudziła nerwów w sieci.
WIDEODorota Szelągowska nie gryzie się w język. Uderza w Joannę Jabłczyńską
Dorota Szelągowska tłumaczy się z niefortunnej rolki
Dorota Szelągowska w czwartek opublikowała wideo z przeprosinami, które skierowała do Joanny Jabłczyńskiej. "Emocje nie są najlepszym doradcą, nawet jeżeli mamy jak najlepsze intencje. To podobno nimi jest wybrukowane piekło" – wyjaśniła. Pod filmikiem pojawiło się wiele komentarzy, a Szelągowska odpowiedziała na kilka z nich.
Jedna z internautek zauważyła, że Dorota Szelągowska najpierw nagrała i opublikowała w sieci rolkę atakującą Joannę Jabłczyńską, a dopiero później miała "nagle przemyślenia i poczucie wstydu". 45-latka odpowiedziała na krytykę, pisząc:
Dokładnie tak było i myślę, że to cholernie ludzkie. I cieszę się, że mam umiejętność tych przemyśleń i przeprosin, bo tylko dzięki temu człowiek wyciąga wnioski. Inaczej stoimy w miejscu.
Dorota Szelągowska odpowiada na krytykę po przeprosinach
Dorota Szelągowska znów oberwała także za – jak określiły to niektóre internautki – cyniczną i ironiczną wypowiedź w kierunku Joanny Jabłczyńskiej. Córka Katarzyny Grocholi odparła zarzuty, pisząc:
To nie był cynizm, to był jakiś sposób przykrycia ogromnych emocji. Naprawdę.
"Za tym, co odebrała pani jako ironia, były skrajne emocje. Tak samo jak ja postąpiłam źle, przypisując Asi intencje, a pani to słusznie krytykuje, to teraz robi pani to samo względem mnie. Uczmy się od siebie nawzajem" – zaapelowała pod innym wpisem.
Jedna inna komentująca wpis zauważyła, że "w emocjach zawsze wychodzi prawdziwy człowiek". Dorota Szelągowska na tę zaczepkę odpowiedziała słowami:
Myślę że składamy się z różnych emocji i mamy w sobie różne twarze. I tak – tam wyszła moja strona podbramkowa, wściekła i przestraszona. Jak najbardziej prawdziwa. Myślę że każdy taką ma, co absolutnie nie usprawiedliwia tego, co zrobiłam. I dlatego przepraszam.
Dorota Szelągowska zapewniła też dociekliwe internautki, że przeprosiła Joannę Jabłczyńską nie tylko publicznym filmikiem, ale także prywatnie. Napisała:
Asię przeprosiłam również prywatnie, ale jako że sprawa jest publiczna, to odniosłam się do niej też tu.