Żadną tajemnicą nie jest również to, że swego czasu zmagała się ona z potężnymi problemami natury zdrowotnej. Cierpiała na nerwicę lękową i musiała poprosić o pomoc specjalistów. Znów otworzyła się na ten temat.
Opowiedziała o zmaganiach z chorobą w wywiadzie dla magazynu Party. Przez chorobę, przez niemal dekadę, w ogóle nie podróżowała. W tym czasie zresztą prawie nie wychodziła z domu. Szczegółowo wytłumaczyła:
Ze względu na nerwicę lękową, która nie tylko uziemiła mnie w domu, ale niemal zrobiła ze mnie wrak człowieka. I będę o tym mówić głośno, bo wielu ludzi, bojąc się stygmatyzacji, wciąż wstydzi się przyznać, że ma problemy psychiczne. Nerwica lękowa bierze się głównie z tego, że nie znasz swoich emocji. Kumulujesz je w sobie i gdy w końcu wybuchają, dzieją się rzeczy straszne.
Na szczęście pomoc specjalistów bardzo jej pomogła.
Miałam psychiatrę, panią terapeutkę, rodzinę, która wiedziała, co się dzieje, a ja i tak byłam na totalnym dnie. Dostałam leki, które przyjmuję do dziś. Moja nerwica lękowa jest na razie zaleczona, a ja czuję, że odzyskałam kontrolę nad swoim życiem. Mam 42 lata i na nowo siebie odkrywam. Strasznie dużo czasu zmarnowałam w życiu na nielubienie siebie.
Rozmówczyni magazynu liczy, że otworzenie się przez nią na ten temat, pomoże innym osobom stanąć do walki z chorobą. Nie boi się przy tym stygmatyzacji i hejtu.
Kiedy byłam w najgorszym momencie mojej nerwicy lękowej i nie wychodziłam przez parę miesięcy z domu, szukałam wszędzie jakiejkolwiek nadziei. Jeśli moja historia może pomóc komukolwiek w walce o siebie i swoje zdrowie, to będę mówić o niej głośno, nawet jeśli będę za to hejtowana.
Jesteśmy pod wrażeniem odwagi Doroty!