Ja jej kupuję mnóstwo fantastycznych rzeczy. Tak naprawdę codziennie, albo co drugi dzień dostaje ode mnie jakiś prezent. Ja jestem po pedagogice przedszkolnej Marii Montessori. U mnie każda zabawka musi czegoś uczyć i to jest bardzo fajne, ponieważ czy to klocki, czy jakaś książka z obrazkami uczy.
Niektórzy twierdzą, że Gardias za bardzo rozpieszcza swoje dziecko. Jednak są i tacy, którzy biorą z niej przykład. Myślicie, że to dobra metoda wychowawcza?