Nie jest normalnym, by prezydent USA spotykał się jedynie z królową podczas tak ważnej dyplomatycznej wizyty. Na nieszczęście dla niego – i ku satysfakcji jego oponentów – popularność Trumpa w Wielkiej Brytanii jest raczej niewielka. Nawet wśród rodziny królewskiej, która, dla porównania, w licznym gronie gościła Baracka i Michelle Obamów:
Wygląda na to, że Donald prędko nie wróci w te strony. Po upokorzeniu, jakiego na "do widzenia" doznał ze strony premier Szkocji, Nicoli Sturgeon (wolała iść na Paradę Równości, niż spotkać się z Trumpem), można się spodziewać, że jego noga raczej nie postanie na Wyspach w ciągu najbliższych kilku lat.