Choć dzisiaj jurorka "Top Model" może sobie pozwolić na kreacje od najlepszych projektantów, czasami nawet bardzo kosztowne, nie zawsze tak było. Zanim kariera Joanny nabrała rozpędu, gwiazda musiała bardzo zaciskać pasa, a wymyślne stylizacje pozostawały wyłącznie w sferze jej marzeń.
Przed show-biznesem nie miałam dużo pieniędzy, nie mogłam wybierać sobie za dużo outfit. Nie miałam stylu - powiedziała otwarcie Jastrząb Post Joasia. - Jak byłam w high school, chodziłam w za dużych ciuchach, kupowaliśmy je w second hand shop. Miałam jedną parę spodni, może dwie pary butów. Bardziej w głowie sobie myślałam, że jestem na runway. Takie miałam marzenia, ale że nie miałam dużo pieniędzy, nie mogłam sobie kupować. Nie było mnie stać - dodała jurorka "Top Model".