Andrzej Grabowski wspomina Dariusza Gnatowskiego. Sytuacja sprzed 21 lat zmieniła ich życie
W zeszłym tygodniu media obiegła informacja o śmierci Dariusza Gnatowskiego. Było to wydarzenie, które wstrząsnęło wszystkimi jego fanami. Trafił on do szpitala w bardzo złym stanie i pomimo długiej reanimacji i usilnych prób lekarzy nie udało się go uratować.
Aktor trafił dziś do szpitala w bardzo ciężkim stanie. Mimo długiej reanimacji i wysiłków lekarzy nie udało się go uratować — komentował doktor Mikos.
Śmierć gwiazdy po kilku godzinach od przyjęcia do placówki potwierdził dyrektor Szpitala Specjalistycznego im. J. Dietla w Krakowie. W momencie przyjęcia do szpitala Gnatowski zmagał się z ciężką niewydolnością oddechową i zapaleniem płuc. Cierpiał także na sporą nadwagę i cukrzycę typu 2. Jak dowiedzieli się dziennikarze RMF FM, Dariusz był zarażony koronawirusem.
30 października w Bazylice Świętego Michała Archanioła — Sanktuarium Męczeństwa Świętego Stanisława w Krakowie odbyła się msza pożegnalna. Ze względu na panującą pandemię, była to niezwykle skromna uroczystość. Uczestniczyło w niej zaledwie kilku żałobników, w tym najbliższa rodzina zmarłego.
Andrzej Grabowski wspomina Dariusza Gnatowskiego
Dariusz Gnatowski największą popularność zyskał dzięki swojej roli w serialu Świat według Kiepskich. Przez ponad dwie dekady wcielał się tam w uwielbianą przez widzów w postać Arnolda Boczka. W sitcomie gra również Andrzej Grabowski. Tych aktorów połączyła niezwykła przyjaźń. Po śmierci serialowego sąsiada Grabowski postanowił opowiedzieć, o proroczych słowach, które od niego usłyszał.
Doskonale pamiętam pewną sytuację przed 21 lat. Po pierwszych zdjęciach do "Kiepskich" szliśmy z Darkiem przez Wrocław i on wtedy powiedział: "Zobaczysz, za kilka miesięcy nie będziemy mogli tędy przejść, bo ludzie będą nas zaczepiać". A ja mu na to odparłem: "Co ty opowiadasz! Przecież to nie potrwa długo". Ale szybko się okazało, że Darek oczywiście miał rację. Po paru miesiącach Polskę opanowała "kiepskomania". Myślę, że zawsze będę o tym pamiętał, bo to były jego prorocze słowa - powiedział aktor w rozmowie z "Faktem".
Serialowy Ferdynand Kiepski opowiedział również, jak wspomina ich wspólną pracę na planie sitcomu.
Nigdy nie doszło między nami do kłótni. Darek był bardzo spokojnym i ugodowym człowiekiem. Zresztą to pewnie nie jest tylko moje zdanie. Znałem go wiele lat i nie spotkałem nikogo, kto coś złego mógłby o nim powiedzieć, komu Darek sprawiłby przykrość. To był bardzo dobry człowiek - wspomina Grabowski.
Dariusz Gnatowski zmarł w Krakowie 20 października, pozostawiając w żałobie najbliższą rodzinę, przyjaciół, oraz fanów w całej Polsce.