Miałam już swoją przygodę z "Tańcem z gwiazdami" i to było fantastyczne przeżycie. Na jubileusz programu zaproszono mnie jako gościa i miałam swój jeden taniec, w którym mój kierownik parkietu Stefano Terrazzino, wrzucił mnie w mnóstwo różnych stylów. Mogłam się tym podelektować. Było to pieruńsko trudne zadanie, ale też fantastyczna przygoda! Ja bym bardzo chciała przez coś takiego przejść. Taki poligon od pierwszego do ostatniego odcinka, bo to jest do pozazdroszczenia. Nie zazdroszczę natomiast ocen, stawania przed jury - powiedziała aktorka w rozmowie z ''Faktem''.
Danuta Stenka przyznaje, że wzięłaby udział w programie, ale tylko pod jednym warunkiem.
Zastanawiałabym się, gdyby pojawiła się propozycja niekonkursowa. Tamta była dla mnie genialna, bo byłam poza konkursem, a musiałam wykonać taką samą pracę, jak inni. I to było fantastyczne!