Zaraz po zakończeniu show, Damian udzielił wywiadu naszej reporterce, której opowiedział o tym, jak doszło do tragedii:
Przy przedostatniej części naszej choreografii noga mi się gdzieś poślizgnęła, te buty taneczne też są zdradliwe trochę i w nich naprawdę można się nieźle wywinąć. Ta kostka się odwinęła, stanąłem bokiem na kostce i dotańczyłem do końca choreografię, trochę byłem poza Janją i nie w rytmie – powiedział w rozmowie z Jastrząb Post.
W chwili występu Damian nie odczuwał tak mocno bólu, jak kilka minut po zejściu ze sceny, gdy emocje już nieco opadły. Dopiero po programie zaczęło się najgorsze:
Ten pierwszy moment, to był taki moment szoku. Dopiero jak szliśmy w stronę jurorów to poczułem, że zaczyna tam pulsować i zaczyna mnie to boleć. Chyba na takiej mocnej adrenalinie przetańczyłem tą końcówkę. Lekarz wszystko ponastawiał, ale teraz zaczęła puchnąć ta kostka, więc będziemy czekać co się stanie. Ale jesteśmy dobrej myśli i mam nadzieję, że jutro wrócę na salę treningową.
Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.