Czesław Mozil opisał swój wybryk w kościele i OBURZYŁ POLAKÓW. O tej sprawie huczało w mediach
Czesław Mozil opisał przed laty wydarzenie, do jakiego miało dojść w Danii. Oburzył wówczas wiele osób, a Ryszard Nowak złożył doniesienie do prokuratury. Pamiętacie, jak zakończyła się ta sprawa?
Czesław Mozil (ur. 12 kwietnia 1979) przed wieloma laty chętnie opowiadał na temat swojego życia prywatnego. Nie szczędził przy tym intymnych szczegółów. W programie "20 m2 Łukasza" zabrnął jednak zbyt daleko i wywołał skandal.
Izabela Macudzińska w szczerej rozmowie o córce, mężu i ...sesji nad grobem.
Czesław Mozil oburzył wiele osób swoim wyznaniem
W grudniu 2013 roku artysta powiedział we wspomnianym formacie, że zdarzyło mu się oddać namiętnościom w... świątyni. – Nie było penetracji, był taki petting. I to było w kościele św. Anny w Danii – wypalił, czym rozpoczął awanturę.
Były poseł Ryszard Nowak z Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami złożył wtedy zawiadomienie w tej sprawie. Sugerował, że mogło dojść do obrazy uczuć religijnych. Finalnie jednak warszawska prokuratura nie zajęła się tym. Ryszard Nowak odwołał się od tej decyzji. Sąd potrzymał stanowisko prokuratury:
Czyn Czesława Mozila nie zawiera znamion czynu zabronionego.
Tak bronił się Czesław Mozil
Czesław Mozil zareagował na całą aferę za pośrednictwem swojego profilu na Facebooku, gdzie deklarował, że jest silnie przywiązany do Kościoła katolickiego. "Jako chłopak byłem ministrantem w Kościele Świętej Anny w Kopenhadze. Grałem w jasełkach od szóstego roku życia. Byłem nastolatkiem i chodziłem na lekcje chóru, religii i polskiego" – rozpoczął swoje wyznanie.
I dodał: "Po mszy świętej co niedzielę chodziłem do harcerstwa ZHP na emigracji, żeby przebywać z polską młodzieżą. 20 lat później jakiś pan po sześćdziesiątce będzie podawał sprawę do prokuratury o obrażanie uczuć religijnych...".