Sprawa sięga 2008 roku. To wtedy Ryszard Nowak nazwał Nergala "przestępcą". Test ubliżający muzykowi opublikował w w internetowej "Gazecie Świętojańskiej". Dlaczego? Punktem zapalnym był incydent na koncercie zespołu Behemot, kiedy to Nergal podarł Biblię i miał powiedzieć, że "Kościół katolicki to najbardziej zbrodnicza organizacja na świecie". Wtedy muzyk został uniewinniony, bo, jak w uzasadnieniu wyroku podał sąd, "nie znieważył uczuć religijnych".
Wyrok w sprawie Nowaka zapadł w marcu 2009 roku. Sąd Okręgowy w Gdańsku kazał dziennikarzowi przeprosić Nergala w "Gazecie Wyborczej". W ramach zadośćuczynienia Nowak miał wpłacić 3 tys. zł na schronisko dla bezdomnych zwierząt. Pozwany jednak odwołał się od wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku. Ten uchylił wyrok i ponownie przekazał sprawę sądowi okręgowemu.
Nowak nie stawił się na rozprawie. Wysłał swojego pełnomocnika. Sprawa jest w toku.